Człowiek coraz starszy, coraz poważniejszy, a coraz więcej szalonych myśli w głowie.
Od kiedy wsiadłem do Porsche wrócił głód sportowej jazdy samochodem. Nie byłem nigdy żadnym mistrzem ale bawić się człowiek chce…
Długo myślałem, analizowałem, liczyłem i w końcu BANG zadecydowałem. Jedna, męska konkretna decyzja, buduję rajdówkę na bazie Porsche.
Pierwsza myśl 911 S.C. ale budżet nie z gumy a Porsche to nie są tanie rzeczy 🙂 Jest jednak jeden model z Zuffenhausen, po dzisiejszej przejażdżce, wiem że bardzo niedoceniany. Jednak rajdowa/wyścigowa homologacja wydana do tego modelu świadczy że jest to samochód zwinny i w rękach dobrego kierowcy konkurencyjny. To Porsche 924 z dwulitrowym silnikiem o mocy 125 koni. Napęd w układzie transaxle. Silnik w przodzie skrzynia i napęd z tyłu.

Świetne autko, mój egzemplarz pomimo 32 lat od produkcji, nie przynosi wstydu. Dojechaliśmy do domu…przygotowuję harmonogram prac.
Samochód będzie do zabawy, ale zgodny z homologacją, tak aby można pojechać na przykład w HRPP lub GSMP, zobaczymy na co pozwoli skarbonka 🙂
Zainteresowani budową rajdowego Porsche?
Zaglądajcie na PORSCHEDRIVER.PL