Tylko mycie, czy aż mycie?

0
802

Czas wakacji się skończył, wir pracy po letnim sezonie rozkręcił się na dobre, Porsche raczej zwolniło i częściej stoi w garażu…marazm? O nie, na horyzoncie jest kilka imprez, które na pewno odwiedzę z dziewięćsetjedenastką.

Porsche 911 Foto T. Kamiński
Porsche 911 Foto T. Kamińskilko mycie

Ale póki co nie ma o czym pisać, to pisze o niczym, czyli o prostej czynności jaką jest pielęgnacja samochodu. Póki co ciepłe słoneczne dni i bardzo chłodne wilgotne (!) noce, powodują że stojący na zewnętrz samochód w kilka dni staje się strasznie brudny, ale to strasznie. Osiada na nim kurz, potem krople rosy i tak po kolei. Przed zapakowaniem Porszaka do garażu pojechałem go umyć. Od mojego kumpla usłyszałem kilka zajawek na temat myjni bezdotykowych. To znaczy że każdą myjnię trzeba poznać, zobaczyć jak liczy impulsy i jakie programy warto używać a jakich nie dotykać. Rzeczywiście myjąc na kilu różnych myjniach przyjrzałem się tematowi  i fakt, opcje są zróżnicowane. Niektóre programy szybciej pożerają złotówki (akurat te, które są potrzebne do pianowania na przykład) niektóre wolniej, czyli płukanie bez ciśnienia choćby.

Porsche 911 Foto T. Kamiński

Myjnia, z której korzystam , ma pięć programów. Pierwszego, czyli nakładanie piany bez ciśnienia – nie używam w ogóle, następnie dwójeczka, piana, ciśnienie i ciepła woda, najdłużej, krótkie płukanie trójeczką, potem wosk cztery i zdemineralizowna woda pięć. Przy takim użyciu programów jestem w stanie zamknąć się w 10 zł za dość dokładne umycie samochodu. Oczywiście pomaga tutaj powłoka ceramiczna na karoserii i hydrofoby na szybach. One powodują że brud nie przylega mocno do powierzchni.

Przy okazji przyglądając się zderzakowi, dorastam do tego aby go polakierować na nowo, muchy i kamienie zrobiły swoje przez ostatnie sześć lat.  A może by okleić samochód? Myślę, rozważam i szukam kolejnego tematu na wpis.

Zapisz